28 Lutego to taki u mnie dzień celebracji wolności, to zawsze czas podsumowań i ważnych dla mnie liczb ❤️

14 lat wolności bez alkoholu
12 lat wolności bez papierosów
8 miesięcy bez grania w gry.
9 miesięcy wolności od toksycznej depresyjnej 3 letniej relacji, zakończonej zdradą.
Tym samym odzyskanie pełnej i satysfakcjonującej pogody ducha, szczęścia i radości po 7 miesięcznej postępującej i wyniszczającej depresji w tej relacji.
Powrót po 3 latach do treningów i 8 miesięcy regularnych ćwiczeń z bardzo satysfakcjonującym progresem.

Dziś mi tylko jedno przychodzi do głowy: że nie ma opcji:

Nie ma opcji :)

Nie ma opcji bym żył poniżej własnej godności i możliwości.
Nie ma opcji bym nie podnosił swoich kompetencji we wszelkich aspektach.
Nie ma opcji bym nawiązywał i podtrzymywał jakiekolwiek relacje z kimś kto mnie ściąga w dół.
Nie ma opcji bym pozwalał komuś się poniżać i świadomie ranić.
Nie ma opcji bym o siebie nie dbał,o swoje zdrowie i fizyczność.
Nie ma opcji bym cofał się do czasów do których jestem nieadekwatny i nieaktualny.
Nie ma opcji żebym robił cokolwiek co jest banalnie łatwe i nieadekwatne do aktualnych możliwości.
Nie ma opcji bym wyrzucił ambicje i godność, tylko dlatego że mi się nie chce, albo ktoś tak chce.
Nie ma opcji bym wchodził w toksyczne relacje i je podtrzymywał.
Nie ma opcji bym rezygnował ze swoich pasji i celów.
Nie ma opcji bym rezygnował dla kogokolwiek, ze swojej niezależności i wolności.
Nie ma opcji bym zrezygnował z aktu samokreacji we wszelkich przejawach artystycznej kreacji.
Nie ma opcji bym kontynuował znajomość która jest jednostronna i nie ma tam wzajemności.
Nie ma opcji bym pomylił haj emocjonalny i zauroczenie z prawdziwą miłością..którą mam w sobie i którą mogę dzielić z innymi.
Nie ma opcji bym własne deficyty wypełniał kimś innym.
Nie ma opcji by mi wystarczył słabej jakości seks z byle kim, który zracjonalizuje jako namiętność.
Nie ma opcji bym zrezygnował ze swojej niezależności finansowej.
Nie ma opcji bym był niewolnikiem własnych pożądań.
Nie ma opcji bym był zniewolony nałogami i kompulsywnym zachowaniem.
Nie ma opcji bym cofał się do czasów nieświadomości i otchłani nawykowego myślenia i szablonowego postrzegania świata oraz siebie.
Nie ma opcji bym szedł inna drogą, niż droga prawdy.

Nie ma opcji By Bogdan jakkolwiek go nie pojmuje był zawsze tym samym Bogdanem z wczoraj

Napisałem to w tamtym roku gdy otrzepywałem popiół po spaleniu starej niekatulanej osobowości. Zbudowałem wtedy nowego człowieka na miarę aktualnych możliwości,potrzeb i wdrożeniu nowych zasad oraz standardów, po raz kolejny zresztą, z którym mi dziś cholernie po drodze :)
W ogóle jak sobie myślę o swoim życiu, to ja już tyle razy umierałem za życia i ponownie się rodziłem, tworząc na nowo człowieka pt Bogdan, że życie coraz mniej mnie zaskakuje..nawet tym że daje mi zadania które na początku mnie przerastają, a potem i tak daje jak zwykle rady, bo wiem że na słabego nie trafiło :)
Wdzięczny jestem za tą podróż i te doświadczenia, ktorych świadomie nie chciałem, bo były trudne i bardzo bolesne, ale paradoksalnie były mi bardzo potrzebne, do tego bym był tym kim jestem teraz i kim stanę się jutro.

Buziaki ❤️