Po raz kolejny okazuje się ze osoba inteligenta i wykształcona, wcale nie musi być kulturalna i mądra.
Właściwie jak tak obserwuje, to spora większość ma ogromne ego i wie lepiej. Ma przyłbice skonstruowaną z racji wszelakich i zupełnie nie rozumie podstawowych zasad w komunikacji czy zwyczajnie kultury. Standardem jest że przy braku prostych argumentów rzucają się z pazurami na oponenta…. w ogóle strasznie niski standard by ludzi w rozmowie traktować jako oponenta, a nie partnera.., który pokazuje ci inna perspektywę, no ale to znów rezultat karmienia się tanią publicystyka która przypomina ring… i generalnie oglądanie kloaki telewizyjnej która do głowy ci kladzie głównie konsumpcje i tanią prymitywną rozrywkę np o walorach politycznych… i brak rozwoju, bo jak wspominałem, wie lepiej.
Kolejny raz obserwuje ze spora grupa ludzi ciągle posługuje się nowomową wzięta z szeroko pojętych mas mediów. Gdzie zniekształcenie komunikacyjne a nawet zniekształcenia poznawcze, to szeroko rozumiany standard, podobnie jak agresja. Bardzo szybko normą staje się patologia.. a wszystko to przez brak pokory.
Ehh padają mi te ostatnie autorytety jak muchy i jakoś coraz mniej człowieka w człowieku.